Moda, Lifestyle

Lenić się na całego! Czyli kilka słów o lnie.

Dziewczyny …i Chłopaki

Wszyscy, którzy znają naszą markę, wiedzą że len, od lat, jest jednym z naszych ulubionych surowców.

Jednak na pewno każdy z Was ma w swoim gronie koleżankę, znajomego, który twierdzi, że ubrań z lnu nie lubi, nie nosi, nie chce… bo się gniecie, kurczy, bo trzeba prać chemicznie … itp.

W AB NAHLIK nie dzielimy ludzi na tych, którzy len lubią lub nie, tylko na tych, którzy próbowali len nosić lub dopiero spróbują.

Prawda jest taka, że ten kto raz sprawdził jak to jest “nosić len”, będzie się już lenił do końca życia, bo len uzależnia! My śpimy w lnie, jemy na lnie i oczywiście, przede wszystkim, len nosimy, zawsze!  Bo len jest dobry na każdą okazję.

Kilka słów o historii lnu.

Len jest jedną z najstarszych roślin uprawianych i używanych do produkcji tkanin. Dlaczego? Po prostu wystarczy wysuszone i zmłucone źdźbło lnu podzielić na włókna, a następnie utkać z nich stabilną i wytrzymałą tkaninę – nic prostrzego! Już starożytni Egipcjanie potrafili uzyskiwać z lnu niezwykle delikatne tkaniny, które używali do produkcji odzieży. Tkaniny lniane były niezwykle cenione upalnych rejonach świata, ze względu na swoje naturalne, chłodzące właściwości.

Tysiące lat później len jest nadal uprawiany w Europie na masową skalę, a jego włókna wykorzystywane do produkcji tkanin, na potrzeby branży odzieżowej, medycznej, meblarskiej, technicznej. Ze względu na swoją wytrzymałość i parametry, len nie znalazł odpowiednika w tkaninach produkowanych z włókien syntetycznych.

Dzisiaj włókna lnu poddawane są skomplikowanej obróbce technicznej, po to aby mogły z nich powstawać tkaniny o delikatnych i miękkich strukturach, mogące zaspokoić najbardziej wymagające gusta.

W AB Nahlik używamy polskich lnów, lnów z Litwy i Łotwy, Belgii i Holandii. Wybieramy je osobiście, jeżdżąc do fabryk, zapoznając się z procesami produkcji. Nasze ubrania, po uszyciu są wykurczane i dodatkowo specjalnie zmiękczane. W naszych kolekcjach stosujemy lny o różnych grubościach. Od delikatnych lnianych tiuli, po grube lny o gęstym splocie. Len łączymy z lnianymi dodatkami: koronkami, taśmami, sznurkami. Wybieramy len kolorowy, len z dodatkami jedwabiu, bawełny … pokrywany złotą i srebrną farbą, impregnowany…

Jednak najbardziej lubimy ten klasyczny, naturalny. Bo nic tak nie dodaje blasku, jak ciepły odcień lnu, na delikatnie opalonej letnim słońcem skórze. Ubrania lniane pachną naturą, łąką, wakacjami … Naturalne lny szlachetnie się zużywają, pięknie płowiejąc, nabierają cudownej srebrzystości i miękkości.

A w kwestii gniecenia … mamy na to jedną odpowiedź “arruga elegante”. Te słowa w języku hiszpańskim oznaczają “eleganckie i stylowe … zmarszczki”. Odnoszą się właśnie do lnianych ubrań, kiedyś zarezerwowanych tyko dla bogatych plantatorów z Ameryki Południowej, jako oznaka ich statusu społecznego i zamożności.

Także lenimy się na całego, nie prasujemy naszych lnianych ubrań, pościeli i obrusów. Dajemy się im stylowo gnieść. Staramy się żyć naturalnie i wygodnie, zwłaszcza w dzisiejszym, zapracowanym świecie.

*P.S. i ubrania z naszego lnu pierzemy w pralce 😉

Pozdrawiamy. Zapracowane ale Leniwe Dziewczyny z AB Nahlik

Dla tych, którzy chcą zobaczyć jak produkuje się len dziś, a jak produkowano go kiedyś, polecamy do obejrzenia.

Materiały filmowe: credits youtube.com

Zdjęcie tytułowe: autor Florian Gerlach (Nawaro) copyrights: This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *